Czy ćwiczy z nami instruktor?

Dziś chciałabym napisać kilka słów na temat jednej z kluczowych różnic pomiędzy grupowymi zajęciami pilates a innymi treningami. Po czym poznać, właściwie już od samego początku, że  uczestniczysz właśnie w zajęciach pilates? Nauczyciel rozpoczyna wydając instrukcje, co po kolei masz robić, jednak z niepokojem zauważasz, że nie pokazuje jak (o zgrozo!). Rozglądasz się nerwowo po sali, obserwując co robią inni, czujesz się niepewnie, z niecierpliwością czekasz, aż prowadzący sam zacznie ćwiczyć, by móc go naśladować. Tymczasem, ku twemu wielkiemu zdziwieniu, jesteś zdany głównie na jego głos, bo prowadzący – owszem – od czasu do czasu coś pokaże, ale głównie dogląda uczestników i poprawia ich ustawienie.

Otóż właśnie o to chodzi w pilatesie. O to, byś znalazł ruch w sobie. Byś ślepo nie naśladował innych, w tym instruktora, tylko odkrył własną wersję ćwiczenia (u ciebie może ono wyglądać zupełnie inaczej niż u niego). Pilates należy do treningów z kategorii „body-mind”. To oznacza, że pracuje się na nim w sposób szczególny nad połączeniem ciała z umysłem. Nauczyciel najczęściej jakąś część ćwiczeń pokazuje (wszystko zależy od grupy i zaawansowania uczestników), jednak jeśli będzie się go cały czas wyłącznie kopiować, nigdy nie zdobędzie się szansy, by „skontaktować się” z własnym ciałem i wsłuchać w jego potrzeby. Nota bene, właśnie między innymi z tego powodu pracujących metodą pilates nazywa się nauczycielami, a nie instruktorami. Uczymy ludzi świadomości ciała i tego, nad czym i w jaki sposób należy pracować, by poczuć się lepiej; tłumaczymy, co i kiedy powinno się ruszać, a co pozostać stabilne. Zależy nam, by ćwiczący koncentrowali się na sobie, a nie na odtworzeniu kształtów prowadzącego, którego widzą w lustrze.

Zatem jeśli z jakichś powodów zdecydowałeś się wybrać pilates spośród innych zajęć, bądź przygotowany na to, ze nie będą to kolejna zajęcia, na których beztrosko poruszasz nogą w rytm muzyki. Nie bądź podirytowany, że prowadzący każe ci myśleć i nie ćwiczy z tobą ręka w rękę.  Przygotuj się na pełną koncentrację od samego początku, na obudzenie własnej wyobraźni, być może na naukę nazw ćwiczeń, a już na pewno na obserwację tego, co robi twoja miednica, kiedy unosisz nogę do góry.  To długa i nigdy nie kończąca się podróż w głąb samego siebie, której efekty mogą mieć wpływ na wiele sfer twojego życia.